niedziela, 17 września 2017

Plastik- niezmiennie inspirujący.

Troszkę plastiku po napoju który chyba wszyscy znają i można robić żarówiaste kolczyki.





A na koniec dwie kolorowanki z mojego prezentu gwiazdkowego, okazuję się że nie mam czasu na odstresowywanie ... a szkoda bo to  kolorowanie bardzo przyjemne było.




Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

czwartek, 24 sierpnia 2017

Masa solna na 15 rocznicę ślubu

Mimo że masa solna jest dość przaśna staram się wykrzesać z niej jak najwięcej. 
Personalizowana pamiątka na rocznicę ślubu doleciała już do właścicieli, więc mogę się nią pochwalić :)







Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

niedziela, 13 sierpnia 2017

Misie "czy"

Kocham misie!
Jako dziecko bawiłam się prawie wyłącznie misiami.
Szydełkowanie sprawiły mi ostatnio sporo frajdy zatem zrobiłam sobie gromadkę misiów do kochania :)  Wzór całkowicie mój czyli z głowy ewentualne podobieństwa do cudzych prac nie wykluczone chociaż całkowicie niezamierzone.  Mam tak dużo resztek włóczek że pewnie podziałam jeszcze z tym misiotworzeniem :)
Misie już rozdane :)







Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

niedziela, 30 lipca 2017

Masa solna


Oto zaległości ciąg dalszy ...mam jeszcze kilka zapomnianych prac datą sięgających grudnia :P

Upominek na ważne urodziny ;)




 Oraz medale które zrobiłam dla dzieci na zakończenie zajęć w Domu Kultury w Piastowie


Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

sobota, 24 czerwca 2017

Coś innego...

Miały być zaległości a ja z cieplutkimi jeszcze nowościami :)
Prezent dla wychowawcy na zakończenie 6 klasy.
Nie robiłam jeszcze takiej pamiątki z masy solnej więc najwyższy to był czas. 
Format dość duży bo i dużo miało się zmieścić, a ponieważ prezent już dany mogę się pochwalić.
Nie będę wdawała się w szczegóły bo wszystko widać na zdjęciach.

Zapraszam :)





Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

sobota, 17 czerwca 2017

Anioły majowe lepione zimą


 I co ja robię tu? (u-u) Co ty tutaj robisz?
 Ano nic nie robię aż szkoda gadać  ...
 Zrosło pajęczynami to miejsce.
 Nigdy dotąd nie zdarzyła mi się aż tak długa przerwa. 
 No ale czasem tak jest kto prowadzi w miarę normalne życie wie o czym mówię.
 Od ostatniego razu zdążyłam powołać do życia trochę różnych rzeczy.
 Zaległości będę dodawać jak  wróci mi dyscyplina ;)
 Jestem dobrej myśli ...blog daje mi dużo frajdy, czas zadbać o własne przyjemności :)
 Najpierw anioły i odnalezione całkiem niedawno wykopaliska jeszcze z ubiegłego roku...
Zapraszam :)







Tutaj się wszystko zaczyna czyli grudzień i wygrzewanie w  piekarniku!
 

A tutaj, bardzo zaległa młoda para, oraz talerzyk na obrączki dla tychże nowożeńców...




Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

czwartek, 13 kwietnia 2017

Plastik - reaktywacja

Ponownie zakochałam się w plastikowych butelkach.
Materiał leży niemalże na ulicy i woła mnie ...
Zapatrzona w wiosenny błękit nieba tarmoszę i wycinam te biedne butelki w nieskończoność.
Efekty mojego zmagania z materiałem PET poniżej
W tym odcieniu nie powiedziałam jeszcze wszystkiego, woda Żywiec jest u mnie na porządku dziennym - materiału mam dostatek.
Następne w kolejności będzie mniej zdrowy napitek w bardziej dramatycznym kolorze ;)
Zapraszam :)









Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)